żywność

17.06.2018 08:57

Jakość żywności zepsuły przepisy m.in. unijne. Nawet za komuny normy dotyczące składy żywności były o wiele bardzie restrykcyjne. Druga rzecz to pozywanie się przez państwo administracji zdolnej do wyłapywania takich nieprawidłowości. Ponadto gdyby taka administracja była, to dane z kontroli powinny być publikowane w internecie, a nie tak jak w przypadku tej soli drogowej. Sypali nam do jedzenia jakieś odpady z fabryk chemicznych, ale lista producentów takich "przysmaków" była utajniona. Tak się nie robi. W czyim interesie działa to państwo? A ja się cieszę, że są normy i regulacje unijne, bo dzięki temu wiem co kupuję. Jak 95% społeczeństwa jest zbyt leniwa żeby przeczytać ZE ZROZUMIENIEM etykietę produktu, to niech zjada to co reklamują. Można bez problemu kupić produkty dobre i zdrowe. Zamiast pierniczyć farmazony o złej Unii i super produkcji z PRL-u włóżcie trochę wysiłku w swoją edukację, zamiast ufać bezkrytycznie przekazom medialnym.Kiedyś kupowałem np. sok wiśniowy, teraz kupuję sok o smaku wiśniowym i czytan na etykiecie, że jest to sok aroniowy z dodatkami jakejś chemii.

Warzywa i owoce nie są "produkowane" Warzywa i owoce są uprawiane. Jak można pisać, że np truskawki "wyprodukowano w...". Truskawki mogą "pochodzić z ...". I w takimprzypadku sprzedający nie będzie się mógł tłumaczyć, że on je umył i wsypał do łubianek w Polsce.A jak ktoś nie ma "zaufanego rolnika" to co? A "zaufany rolnik" to po pierwsze też nie ma tanio, a po drugie to też nie ma co do końca ufać takim "przyjaciołom rodziny". Ja kupowałem od takich zaufanych producentów "swojskie" jaja, za cenę wielokrotnie wyższą niż na rynku do czasu kiedy odkryłem, że kury karmił mieszankami i innym świństwem, aby niosły się cały rok i aby jaja na handel były. Inny as rolnego biznesu kupował najtańsze jaja w dyskontach, delikatnie papierem ściernym usuwał pieczątki i paplał je w kurzej kupie sprzedając z wielokrotną przebitką jako cudownie smaczne i zdrowe- i szło, i ludzie brali! Ja nie mam wyjścia- kupuję surowe mięso, jaja, mąkę-itd- w sklepach i jak najtaniej, chociaż wiem, że już na tym etapie nie jest to naturalne do końca, ale unikam gotowych produktów już przetworzonych, bo tyle mogę dla siebie zrobić, a na własne grządki, czy hodowlę nie mam czasu, miejsca i pieniędzy- i chyba jak większość ludzi.

Contatti